Jogi uczy się w wielu więzieniach na całym świecie z różnych powodów: w celu radzenia sobie ze stresem, dla ogólnego zdrowia i łagodzenia różnych problemów fizycznych, ale głównie jako metoda korygowania i reformowania osobowości przestępcy. Ta ostatnia metoda cieszy się większym uznaniem i akceptacją ze strony rządów i władz więziennych.
Więźniowie są traktowani jak zwierzęta w klatkach w więzieniach o zaostrzonym rygorze, zwłaszcza w Australii, Anglii i Ameryce, zamknięci w przestrzeni nie większej niż przeciętna łazienka, oddzieleni od bliskich, przyjaciół i rodziny i otoczeni ludźmi często niezrównoważonymi psychicznie, nieprzewidywalnymi, zły, sfrustrowany, a czasem agresywny. Więzień musi nauczyć się różnych sposobów radzenia sobie z nowym środowiskiem i innymi osadzonymi, którzy je dzielą, nowych sposobów radzenia sobie i przetrwania. Do tego dochodzi trauma i stres związany z procesem, wydaniem wyroku i późniejszym uwięzieniem. Nowe etykiety – „karny”, „więzień” i „skazaniec” – będą obowiązywać przez resztę życia, po wydaniu przedrostka „ex”.
Wszystkie te czynniki mają głęboki wpływ na warstwę psychologiczną, emocjonalną i fizyczną, powodując wysoki poziom lęku, stresu, złości, strachu, depresji, frustracji i bezsenności, zaburzeń trawienia, wysokiego ciśnienia krwi, zaburzeń jelitowych, wrzodów, migreny, alergii , problemy z plecami itp., które są powszechne u więźniów.
W kontaktach z osadzonymi musimy mieć świadomość, że w większości przypadków popełnione przestępstwo/przestępstwa wynikały z wypaczenia umysłu, wewnętrznego stresu, dysharmonii psychicznej i nierozwiązanego napięcia. Kiedy występuje brak równowagi w relacjach między współczulnym i przywspółczulnym układem nerwowym oraz nieprawidłowa dystrybucja hormonów w organizmie, mogą wystąpić dowolne zachowania. W zależności od tego, czy dana osoba ma naturę sattwiczną, radżasową czy tamasową, równowaga hormonalna jest różna, a substancje takie jak adrenalina, noradrenalina i acetylocholina odgrywają ogromną rolę w kontrolowaniu lub wykonywaniu czynności fizycznych i umysłowych.
Powszechnie wiadomo, że hormony te można zrównoważyć i regulować poprzez praktyki jogi. Praktyki jogi dyscyplinują aktywność fizyczną i umysłową. Kiedy panuje stabilność i kontrola umysłu i przejawów fizycznych, prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa jest mniejsze w porównaniu z kimś, kto nie ma kontroli nad swoim ciałem, umysłem i emocjami. „Przestępczość to skrót do zaspokojenia pragnienia, skrót, który wykracza poza normalne i legalne środki. Przestępczość i różne wzorce zachowań aspołecznych wyrażają napięcia, które powstają z głęboko niezadowolonego umysłu, ze słabego umysłu i niezrównoważonych emocji. Słaby umysł to taki, któremu brakuje równowagi i poczucia proporcji. Żadne podejście do problemu przestępczości nie może być naprawdę skuteczne, jeśli nie zostanie uleczona podstawowa słabość umysłu”.*1
Ważne jest, aby nauczyciel posiadał jakąś dokumentację lub zapis, na przykład w formie kwestionariusza, który więźniowie mogą wypełniać na początku kursu lub semestru i ponownie na jego końcu lub w regularnych odstępach czasu w trakcie zajęć. To dobry wynik nie tylko dla studenta, ale także dla władz więziennych i przyszłych badań nad więźniami. Poniżej znajduje się kilka przykładów (od BSY i pokrewnych nauczycieli Satyanandy Jogi) korzyści, jakie więźniowie czerpią z praktyk jogi.
Więźniowie, podobnie jak studenci na zewnątrz, przychodzą na zajęcia jogi z różnych powodów. W 1996 roku miałem okazję raz w tygodniu przez osiem miesięcy uczyć klasę złożoną z ośmiu wolontariuszy w więzieniu dla kobiet w Perth w Australii Zachodniej. Niektórzy słyszeli, że joga poprawia zdrowie fizyczne i sprawność fizyczną, i zazwyczaj chcieli wyglądać i czuć się lepiej. Niektórzy cierpieli na szczególną dolegliwość lub chorobę, np. bóle pleców, zamrożone barki, zaparcia, bóle głowy, nadciśnienie itp. Inni przyszli, bo chcieli nauczyć się relaksować i medytować. Niektórzy praktykowali już jogę i chcieli ją kontynuować podczas odbywania kary. Niektórzy przyszli na jogę, aby pomóc im przezwyciężyć uzależnienia od narkotyków. Niektórzy przyszli z ciekawości.
Inny nauczyciel jogi w australijskim więzieniu prowadził przez około dwa lata kursy radzenia sobie ze stresem z wykorzystaniem praktyk jogi. Były to 12-tygodniowe kursy z jednymi półgodzinnymi zajęciami tygodniowo. Więźniom wolno było uczestniczyć tylko w jednym kursie, bez powtórek i kontynuacji. Na początku i na końcu kursu zastosowano kwestionariusze samooceny. Zgłoszona poprawa fizyczna obejmowała zmniejszenie bezsenności, bólów głowy i poprawę krążenia. Poprawa psychiczna i emocjonalna obejmowała zmniejszenie negatywnych reakcji, mniej złości, depresji i poczucia samotności, zwiększoną samoocenę, pewność siebie i obraz siebie.
W innym więzieniu jeden z rozgniewanych więźniów powiedział, że po wyjściu na wolność zabije osobę, która go wsadziła do więzienia. Nauczyciel powiedział: „Najpierw wykonaj jogę, a potem go zabij!” Dał więźniowi 25 rund bhramari do ćwiczeń rano i wieczorem. Pod koniec miesięcznego programu wściekły więzień również miał zostać zwolniony, ale zamiast zabić człowieka odpowiedzialnego za jego uwięzienie, powiedział, że chce pozostać w więzieniu przez kolejne 6 miesięcy i ćwiczyć jogę. Poszedł więc do nadinspektora, który się zgodził, pod warunkiem, że będzie uczył jogi pozostałych więźniów. Później napisał do nauczyciela jogi, że joga przyniosła mu wielkie szczęście i satysfakcję, gdyż teraz może pomagać także innym.
Dzięki współpracy władz więziennych program został rozszerzony na dwa kolejne więzienia okręgowe i więzienie centralne w Bhagalpur. Wyniki badania pilotażowego potwierdziły się także w tych więzieniach.
Po powodzeniu tych programów rząd Bihar zwrócił się do Szkoły Jogi Bihar o rozszerzenie ich na inne więzienia w stanie. W 1995 r. 15-dniowy program odbył się w 24 zakładach karnych i wzięło w nim udział 1013 więźniów, którzy dobrowolnie uczestniczyli w zajęciach. Przed i po programach treningowych jogi rozdano kwestionariusze zawierające pytania dotyczące zdrowia fizycznego, psychicznego i emocjonalnego, uzależnień, interakcji międzyludzkich i planów na przyszłość.
Departament Spraw Wewnętrznych rządu Bihar podjął decyzję o rozszerzeniu szkolenia na wszystkie więzienia w Bihar (w sumie 82). Potrzebna była duża liczba przeszkolonych nauczycieli jogi, dlatego zdecydowano się przeszkolić więźniów odbywających dożywocie na nauczycieli jogi i wysłać ich do różnych więzień w całym stanie.
Miesięczny kurs dla nauczycieli (2 x 15 dni) rozpoczął się w czerwcu i lipcu 1996 r. we wszystkich 8 centralnych więzieniach w Bihar. Do udziału w Kursie dla Nauczycieli Jogi wybrano 172 więźniów, którzy zgłosili się na ochotnika (preferowano tych, którzy przeszli wcześniejszy trening jogi). Kwestionariusze przeprowadzono na początku pierwszej fazy i na końcu drugiej fazy programu YTT. Test na nauczyciela jogi został przeprowadzony zgodnie ze standardem Szkoły Jogi Bihar, a 167 więźniów, którzy go zdali, otrzymało Certyfikat Instruktora Jogi.
Niestety ten wspaniały program został zatrzymany, a przeszkoleni więźniowie nie zostali wykorzystani ze względu na zmianę rządu w Bihar i zmniejszenie zainteresowania programami opieki społecznej.



